Barwy psychoterapii – PODEJŚCIE PSYCHODYNAMICZNE

Wywiad z Andrzejem Trzęsickim, psychologiem, psychoterapeutą, będący fragmentem e-booka „Psychoterapia po ludzku”, wydanego przez Stowarzyszenie INTRO.

Stowarzyszenie INTRO: Jak wygląda terapia w nurcie psychodynamicznym?

Andrzej Trzęsicki: Psychoterapię psychodynamiczną odbywa się zazwyczaj w gabinecie psychoterapeuty, sesja trwa najczęściej 45-50 minut, ale są pacjenci, którzy potrzebują krótszych sesji. Zdarza się też, że sesje odbywają się w domu pacjenta bądź innych pomieszczeniach szpitalnych. W tygodniu odbywa się jedna, maksymalnie trzy lub cztery sesje. Czas trwania terapii jest bardzo indywidualny i nie sposób tego przewidzieć, ale mniej więcej można określić przedział czasowy od 3 do 8 lat. Praca pacjenta polega na ujawnianiu wszystkiego, co przychodzi mu do głowy, przestrzeganiu zasad settingu – umowy z terapeutą dotyczącej czasu trwania, płatności, nieobecności oraz pozostawania w dialogu. Pacjenci nie dostają zadań domowych. Terapeuta określa z pacjentem zasady prowadzenia terapii – setting oraz cele terapeutyczne, które wspólnie będą się starali osiągnąć. Cele te mogą być w trakcie terapii zmieniane lub doprecyzowywane.

Na czym koncentruje się terapeuta podczas sesji terapeutycznej?

AT: Terapeuta podczas swojej pracy koncentruje się na przejawach nieświadomych tendencji, impulsów i stanów emocjonalnych pacjenta. Nie ma żadnych szczególnych tematów, które muszą zostać poruszone. Pacjent jest instruowany, by ujawniać swoje myśli, które przychodzą mu do głowy. Terapeuta słucha tego, co pacjent mówi i w polu jego uwagi są wszystkie możliwe informacje o nieświadomości płynące np. z danych biograficznych pacjenta, komunikatów niewerbalnych, stanów emocjonalnych terapeuty oraz jego skojarzeń, dynamiki relacji z pacjentem, kolejności podawanych treści przez pacjenta, tematów nie poruszonych przez pacjenta itp. Praca polega na opracowaniu nowych sposobów radzenia sobie z rzeczywistością wewnętrzną i zewnętrzną, na opracowaniu nowych definicji samego siebie, czasami w efekcie pojawiają się nowe rozwiązania, ale może to być jeden z wielu efektów terapii.

Jak terapeuta psychodynamiczny rozumie problemy człowieka?

AT: Terapeuta psychodynamiczny uważa, że problemy człowieka są efektem niekorzystnych sposobów interpretowania rzeczywistości. Dlaczego, jak i kiedy człowiek skonstruował takie a nie inne sposoby? To jest najciekawsze w tej pracy i część odpowiedzi na te pytania zawiera już diagnoza, na część z nich odpowiadamy przez całą terapię, a na część nigdy nie udaje się znaleźć odpowiedzi. Niemniej jednak odpowiedzi szukamy w nieświadomości pacjenta.

Po czym można poznać, że terapia dobiega końca?

AT: Koniec terapii opiera się na umowie pomiędzy terapeutą a pacjentem. Osiągnięte cele oraz ocena tego, czy coś jeszcze można osiągnąć, pomaga zdecydować, czy terapia będzie się już kończyć. W nawiązaniu do powyższej odpowiedzi można powiedzieć, że terapia kończy się wtedy, kiedy pacjent czuje, że odpowiedzi, które w trakcie niej uzyskał, są wystarczające do życia w dobrostanie psychicznym i czy samodzielnie jest w stanie go osiągać. Zakończenie terapii nie jest niebezpieczne samo w sobie. Jest to bardzo ważny etap, którego nie można pominąć i — w zależności od diagnozy — może powodować różne stany emocjonalne oraz objawy. Zakończenie musi zostać zaplanowane i przepracowane. Podczas przepracowywania pojawiają się czasami kluczowe rozwiązania lub odpowiedzi dla pacjenta.

W jaki sposób można zostać terapeutą w nurcie psychodynamicznym?

AT: Aby zostać psychoterapeutą psychodynamicznym, trzeba posiadać wyższe wykształcenie oraz ukończyć specjalistyczne szkolenie psychoterapeutyczne organizowane np. przez Krakowskie Centrum Psychodynamiczne. W trakcie pracy w tym nurcie bardzo ważne jest utrzymywanie nieustannego kontaktu z superwizorem, który pomaga zachować dystans do tego, co robimy w pracy z pacjentem oraz pomaga zrozumieć własne nieuświadomione reakcje emocjonalne.

Jaką metaforą można określić terapię w nurcie psychodynamicznym?

AT: Psychoterapia psychodynamiczna to opracowywanie nowych sposobów interpretacji siebie oraz świata wewnętrznego i zewnętrznego. Można też powiedzieć, że jest to re-definiowanie osobistego języka danej osoby. Konstruując nowy język, zdobywamy inną perspektywę, co za tym idzie — ten sam świat wewnętrzny i zewnętrzny widziany jest za pomocą innego narzędzia, a więc sam staje się inny. Uprawianie psychoterapii psychodynamicznej jest jak zajmowanie się fizyką kwantową — uruchamiamy pewien proces i doprowadzamy do pewnego efektu, ale nie wiemy dokładnie, jakie zjawiska podczas tego procesu zachodzą.

Andrzej Trzęsicki
psycholog, psychoterapeuta. Dolnośląskie Centrum Psychodynamiczne. www.pocoapoco.wroc.pl